Muzeum lalek (tybetańskich) w Norbulince

Jak już pewnie kiedyś pisałam, w przeciwieństwie do chyba wszystkich uwielbiam chodzić do muzeów, a im mniej uczęszczane, tym lepiej, bo ma się tam spokój, można samemu dojść do tego co jest fajne a co nie, na wszystko jest mnóstwo czasu i potem naprawdę jest o czym rozmawiać; nie to co przy Monie Lisie, o…