Najlepszy internet na (podlaskiej) wsi

Uważam się za szczęściarza, że mogę sobie mieszkać na Podlasiu i nie koliduje to z moją pracą. Jedyne, czego potrzebuję, by utrzymać taki styl życia, to dobry internet.

Czego warto nauczyć się od mężczyzn

Czego warto nauczyć się od mężczyzn* Wspominałam już, że kupiłam sobie dom na Podlasiu. Pierwsze tygodnie to naprawy, prace gospodarskie i remonty, a że nic o tym nie wiedziałam, to pomagali męscy członkowie rodziny, koledzy itp. I tak sobie pomyślałam obserwując ich, że są takie rzeczy, które przydają się nie tylko podczas remontu i warto…

Najgorsze drogi rowerowe na Podlasiu

No, tym wpisem pobiłam własny rekord, bo zaczęłam go chyba z 14 miesięcy temu. Byłam wtedy na Podlasiu na rowerze, nawet nie marząc, że będę kiedyś miała tu dom. Nieźle, co? W końcu jednak go mam, więc tym więcej mam spostrzeżeń o drogach rowerowych na Podlasiu. Z tego co pamiętam, już wtedy zrobiłam od razu…

Ile kosztuje dom na Podlasiu?

Ostatnie miesiące spędziłam najpierw na szukaniu domu na Podlasiu dla siebie, a później na jeżdżeniu ze znajomymi i szukaniu dla nich. Dzięki temu świat cen, wymiarów i rodzajów domów na Podlasiu z czasem przestał być dla mnie tajemniczy i teraz jestem w stanie wstępnie ocenić ofertę na pierwszy rzut oka. Żeby oszczędzić Wam czasu, poniżej…

Kupiłam dom na Podlasiu!

Ci, którzy wiedzą, to już od dawna wiedzą, ale niektórzy pewnie nie wiedzą, więc powiem: przeprowadziłam się na Podlasie. Minęły już dwa miesiące, więc mogę pokusić się o pierwsze refleksje. Bardzo dużo się w tym czasie dowiedziałam, więc może stworzę jeszcze wpisy o różnych technicznych aspektach życia na wsi czy kupowania domu. Na razie ogólnie….

Przysłowia o wiejskim rodowodzie

Niektóre rzeczy zrozumiałam dopiero po przeprowadzce na wieś… Wstawać z kurami Mi też wydawało się zawsze, że kury pieją cały dzień, więc o co chodzi? Otóż ostatnio przez przypadek poszłam spać o 4:30 i okazało się, że w nocy kury nie pieją, po czym zaczynają właśnie w okolicach tej pory. Co może tłumaczyć też, dlaczego…

W Gródku jest pięknie

Może się nie zgodzicie, ale na Podlasiu pachnie w pewien specjalny sposób, tak jak nigdzie indziej. Składa się na ten zapach drewno, krowy i coś jeszcze. W Gródku też tak pachnie. Jeździłam tam jako dziecko i pojechałam ostatnio jeszcze raz. Wiele się na szczęście nie zmieniło, choć postawili Lewiatan i pizzerię, co mnie trochę odrzuciło….

Kłosy, jabłka, kwas. Boskie żarcie w Puszczy

Jako typowa Warszawianka mam pewnego bzika na punkcie wsi, drewnianych chałup i darów lasu, bo na co dzień z nimi nie obcuję. Będąc ostatnio w Puszczy Białowieskiej miałam możliwość zetknąć się z kilkoma kulinarnymi cudami, o których zapomniałam już na śmierć lub nigdy o nich nie wiedziałam. Zapomniałam na śmierć, że te makowe cukierki w…

Dożynki w Narewce

Spędziłam ostatnio kilka dni w Puszczy Białowieskiej. Pierwszego dnia pojechałam na rowerze do Narewki, gdzie odbywały się akurat dożynki. To cudowne doświadczenie. Po pierwsze, na dożynkach były stragany z różnymi cudeńkami, których w mieście się nie uświadczy. Kupiłam sobie nieprzyzwoicie słodką rzecz obsypaną makiem, którą ostatni raz jadłam z 15 lat temu na odpuście. Kupiłam…