O tybetańskich kadzidłach

Nie każdy pali kadzidła, ale kto pali, ten wie, że kupowanie i palenie kadzideł może być hobby, a nawet niegroźną manią. Indyjskie kadzidełka sprzedawane na ulicach i w India Shopach (nawiasem mówiąc coś rzadko widuję ostatnio India Shopy…) to temat znany każdemu, więc nie będę o nich pisać. Opowiem za to o kadzidłach tybetańskich i…

Mahaaja z Kathmandu czyli najlepsza restauracja w której nie jedliśmy

Czymże byłby blog bez zdjęć żarcia? Jako pierwsze chciałabym zaprezentować danie z jednej z lepszych restauracji w Kathmandu.  Jak wiecie z mojego niedawnego postu chętnie podróżuję ekstremalnie tanio, ale w tym roku pod koniec mojej nauki w Darjeeling odwiedził mnie mój chłopak, który nie jest fanem pierogów za 50 groszy robionych na ulicy i sprzedawanych…