Jak znaleźć dom na wsi?

Nowy rok to nowe postanowienia. Jeśli Twoim postanowieniem jest kupić wreszcie ten wymarzony dom na wsi, to zapraszam.

Wyprowadziłam się na Podlasie latem, a jeszcze pół roku wcześniej zdychałam z nudów w Szwecji. Także w moim przypadku zdecydowanie było warto. Poniżej garść wskazówek dotyczących tego, jak znaleźć odpowiedni dom na wsi.

Jak szukać domu na wsi?

Pierwsze kroki kieruje się zwykle na popularne portale typu Otodom, Morizon itp. Później sprawdza się też Allegro i Olx. To wszystko warto mieć opanowane, ale mój dom znalazłam zupełnie przypadkiem, buszując po jakichś stronach na krańcach internetu i był dodany w ogóle w złej kategorii i chyba tylko dlatego nikt go wcześniej nie kupił. Także opłaca się również zaglądać na dziwne portale, a w ogóle to najbardziej opłaca się pojechać samemu. Jeśli się szuka taniego domu, to nie trzeba się zrażać, że strona wygląda mało glamour czy że nie ma jakiejś informacji.

IMG_4106

Szukanie domu na wsi w praktyce

Bo oglądając domy szybko zauważyłam, że one w ogóle nie wyglądają tak, jak na zdjęciach. Np. mój dom miał jakieś zdjęcia spod krzaka, na których gigantyczna działka wyglądała jak małe podwóreczko. Było też dodane zdjęcie pociągu przejeżdżającego za polem, tak jak by to było obok – w rzeczywistości jest 1,5 km dalej. Ze znajomymi oglądaliśmy dla nich fajnie zapowiadające się domy, które jak się okazało miały wielką dziurę na środku podłogi o której zapomniano wspomnieć, a także piękny dom z widokiem na jedyny w promieniu 20 km blok, który psuł wszystko. Zdjęcia naprawdę nie są zbyt istotne, dom trzeba zobaczyć, a potem planować, gdzie będzie stał stół, a gdzie zrobimy spiżarnię, bo to się wszystko może okazać inaczej niż jest.

  • Jak nie jest napisane w ogłoszeniu, czy jest łazienka, szambo, woda itp., to rzadko zapomnieli napisać – najczęściej po prostu nie ma 🙂 Ogólnie często jak są takie zagadkowe przemilczenia, że np. zaskakująco nie ma zdjęcia dachu, to się okazuje że on jest zapadnięty, a jak nie ma zdjęcia łazienki, to nie ma żadnej łazienki.
  • Agenci nieruchomości są już wszędzie, ale najfajniejsze domy, jakie widziałam ze znajomymi już po kupnie mojego, to były te, które po prostu ktoś planuje sprzedać i się z tym nigdzie nie ogłasza. Dlatego na miejscu kogoś, kto chce kupić dom, pojechałabym sobie latem na tydzień do Hajnówki czy Czarnej Białostockiej, pojeździła na rowerze albo samochodem i popatrzyła, co i jak.
  • Na oglądanie domu może i można pojechać na początek samemu, ale i tak w końcu trzeba go pokazać koledze, który zna się na budownictwie. Inaczej jest bardzo łatwo kupić byle co, bo trudno się orientować w rurach, ociepleniu, szambie i tym wszystkim, jak się nie jest wtajemniczonym. Jakby co, to mogę polecić takiego kolegę w okolicach Mazowsza i Podlasia, ale uprzedzam że jest zajęty, więc nie tani.

Jaki dom na wsi kupić?

Jedno co można od razu sprawdzać, to wymiary działki. Też oczywiście zależy co i dla kogo, ale serio nie słyszałam o nikim, kto by chciał mieszkać na wsi na działce mniejszej niż 2000-3000 metrów, chyba że na totalnym pustkowiu. Chodzi o to, że w praktyce to może być 10 metrów od płotu do płotu i sąsiedzi non stop z nosem w Twoich sprawach.

Trzeba być też dość elastycznym. Na początku każdy ma setki różnych wyobrażeń, a z czasem jak się ogląda te domy, to okazuje się, że tak naprawdę to chce się mieć święty spokój bardziej niż przystanek PKS pod domem, bo i tak się jeździ wszędzie samochodem, albo wręcz przeciwnie – nie ma się prawa jazdy, więc musi być jakiś transport publiczny w pobliżu. Ja na początku chciałam znaleźć taki dom, żeby każdy dosłownie był szczęśliwy od chłopaka przez koleżanki po babcię. W końcu się okazało, że taki dom nie istnieje, a na pewno nie w moim budżecie, jest za to inny dom który mi odpowiada i ja go już kupię zamiast wydziwiać. No i jestem zadowolona, a kto miał się przekonać, ten się już dawno do niego przekonał mimo że nie ma super ekstra internetu, cerkwi, sklepu i przystanku w promieniu 50 metrów.

Aha, niektóre żądania odnośnie domów są też nierealistyczne. Np. ja zawsze mówiłam, że no nie potrzebuję wiele, tylko żeby była kanalizacja… A na to każdy: ha ha ha! Bo się okazało, że na Podlasiu praktycznie nigdzie nie ma kanalizacji, w wielu domach nadal nie ma łazienki, a jak jest szambo, to już jest super. Także no… na Podlasiu też takie czynniki trzeba brać pod uwagę.

Reklamy

3 komentarze Dodaj własny

  1. Zapamiętam. Wszystko zapamiętam. I skrzętnie zanotuję. W końcu kiedyś, jak już będę stary, będziemy sąsiadami.

    Polubienie

  2. zwykły tata pisze:

    Ciekawe rady 😊🏠

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s