Obawy przed wyprowadzką na wieś

Tak, ja też je miałam i nie potępiam nikogo, kto je ma. Najpopularniejsze to:

Znajomi będą ze mnie szydzić

Tak, są pewnego rodzaju ludzie, którzy będą z tego szydzić lub nic nie zrozumieją. Kupno domu na wsi można potraktować też jako jedną z doskonałych okazji do tego, by zmienić znajomych na takich, którzy nie szydzą z dobrych pomysłów.

Dom to są olbrzymie koszty

To fakt że dom to mogą być duże koszty, dlatego lepiej kupować go z głową a nie od czapy (ile kosztuje dom na Podlasiu?). Np. można kupić bardzo bardzo tani dom i przez pierwsze lata go traktować jako domek wakacyjny, a z czasem wyremontować w miarę możliwości. Można też dobrze poszukać i kupić w średniej cenie dom, który już ma nowe okna, dach itp. To temat rzeka.

podlasie_żyrandol_podlaski_kolorowy_zdjęcia_starych_domów_retro_meble_Chaty
Czy tylko ja wpadam w amok na widok takiego żyrandola? Gdzie się je kupuje?? Czy występują gdzieś poza Podlasiem?

Będzie trudno. Zmęczę się

Tak, będzie trudno! Podobnie jak posiadanie dzieci, odnoszenie sukcesów zawodowych i realizacja marzeń jest trudna i męcząca.

Nie znam się na domach, więc kupię byle co i dom mi się zawali na głowę

Tak, dlatego też oglądając domy musisz wziąć ze sobą zaufanego kolegę, który zna się na tzw. budowlance i słuchać, co będzie mówił. Mogę nawet polecić kogoś takiego w Warszawie, na Podlasiu i w okolicach. Albo zapisz się na mój newsletter, to dowiesz się od razu, jak będzie gotowa moja książka o kupowaniu domu na wsi krok po kroku.

Nie poradzę sobie

Nie mogę nikomu obiecać, że sobie poradzi, bo nie znam wszystkich. Mogę tylko napisać, że ja sobie poradziłam, także no… moim zdaniem to jest jak najbardziej realistyczne. Znam też innych, którzy sobie poradzili.

Ale ja nic nie wiem

Nikt nic nie wiedział, jak się wprowadzał do domu. Dowiesz się.

Stracę kontakt ze światem

W dobie Facebooka i Instagrama? You wish 😀

Umrę z nudów

„Ale ty będziesz wyła do księżyca z nudów na tym Podlasiu” to była jedna z pierwszych rzeczy, jakie usłyszałam w Szwecji, gdy podjęłam decyzję o kupnie domu. Nigdy nie nudziłam się bardziej niż w Szwecji (było mi tak smutno, że nawet napisałam raz o samotności w Skandynawii), co dodaje w ogóle pikanterii tym słowom. Na razie jeszcze nie miałam okazji zawyć z nudów na Podlasiu, a to były pierwsze miesiące, gdy tak naprawdę nikogo prawie jeszcze nie znam w okolicy i opieram się na znajomych z miasta. W pierwszych tygodniach nie miałam momentami czasu pomyśleć, bo tyle się działo. Także myślę, że luz.

Kobieta nie może sama wyprowadzić się na wieś

To jest jeden z tych zabobonów, które są prawdziwe, póki się w nie samemu wierzy. Jak się samemu przestanie w to wierzyć, to się okazuje, że innych w większości ani ziębi ani grzeje ta kwestia i że masa kobiet już to zrobiła przed nami.

O rzeczach, których warto się nauczyć od mężczyzn, jak się ma ochotę na dom na wsi, pisałam tu.

A to fragment książki „Białowieża szeptem” o Simonie Kossak. A było to w latach 60.:

IMG_20181203_005130.jpg

W książce  „Cisza i spokój. Cała prawda o życiu z daleka od miasta” Natalii Sosin-Krosnowskiej jest też lista kolejnych popularnych powodów do zmartwień:"Cisza i spokój. Cała prawda o życiu z daleka od miasta" Natalii Sosin-Krosnowskiej

 

Jakie jeszcze macie obawy?

Reklamy

5 komentarzy Dodaj własny

  1. Ania pisze:

    Co prawda nie planuje przeprowadzki na wieś (na razie:)), ale pierwsze co mi przyszło do głowy to obawa przed owadami, robactwem i wszelkimi dziwnymi żyjątkami, których w mieście (chyba?) jest trochę mniej…

    Polubienie

    1. udajesie pisze:

      Hmm myślę że to zależy od domu czy okolicy. Są rzeczywiście takie domy, że ludzie mają jakieś mrówki i pająki stadami, ale z drugiej strony niektórzy mają w mieście karaluchy! Dopiero jak ot napisałaś to sobie zdałam sprawę, że ja Bogu dzięki nie mam prawie w ogóle robactwa (okazyjny pająk czy chrząszcz raz na 3 miesiące), ale w sumie to tego nie sprawdzałam przed wprowadzką, więc mogło być różnie : O Myślę, że jak dom jest wilgotny to jest gorzej.
      Pozdrawiam:)
      Sonia

      Polubienie

  2. Patka pisze:

    Odnosnie zyrandola to Rodzice i Dziadkowie przywozili takie do Michalowa na Podlasiu od Ruskich jak to sie zawsze mowilo czyli za wschodniej granicy w latach 80-90

    Polubienie

    1. udajesie pisze:

      Ahaaa czyli zagadka się wyjaśniła 🙂 Jeśli mają jeszcze jakieś na zbyciu, to koniecznie daj znać 😉

      Polubienie

    2. udajesie pisze:

      Aha Patka, jesteście z Michałowa?! Mój pradziadek był popem w Gródku 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s