Augustów jest wspaniały

Byłam ostatnio w Augustowie, gdzie bardzo mi się podobało. Na środku deptaku znajduje się tam restauracja Albatros z tej wspaniałej piosenki o Beacie z Albatrosa! Przez większość dni są tam dyskoteki i wieczorki taneczne. Nie potrafię sobie przypomnieć dlaczego, ale kiedyś utrzymywałam, że to jest „moja” piosenka i że ją uwielbiam. Sprzedają tam też kartacze litewskie, ale trzeba po nie przyjść wcześnie, bo po południu zawsze brakuje.

kartacze litewskie szare pyzy surówka potrawy regionalne suwalszczyzna
Nie chcę mówić, ile ich zjadłam podczas dwóch czy trzech dni w Augustowie. Myślę, że kilkanaście.

To danie, które można znaleźć w Polsce chyba tylko pod granicą litewską. Są to gigantyczne pyzy z mięsem wielkości pięści. Jeśli ktoś ma ograniczony budżet, to piętro pod Albatrosem jest bar mleczny Bartek czy Marcin, gdzie można zjeść to samo, ale o wiele taniej. Idąc w stronę rzeki po lewej stronie jest jeszcze jedna restauracja regionalna z kartaczami i tego typu potrawami. Sporo jest ich też nad brzegiem rzeki po prawej stronie, ale nie widziałam w nich nic ciekawego, i żadna nie sprzedaje kartaczy, tylko bardziej pizzę i jakieś kotlety. Obok tych restauracji znajdują się budki, w których mozna kupić bilety na różne wycieczki odpływającymi stąd statkami. Spodobało mi się, że w Augustowie jest też restauracja „Ta Beata”. Ta z Albatrosa!!

W prawie każdym sklepie można kupić lokalne pyszne wyroby, takie jak wędzone rybki, ser z Korycina czy z Wiżajn. Szczególnie ciekawy wybór mają delikatesy Chorten, co jeśli to kogoś interesuje, po tybetańsku oznacza rodzaj ołtarza (stupę).

W centrum Augustowa nie jest tak tłoczno, głośno i strasznie jak w przykładowo Krynicy Morskiej. Ostało się też dużo bardzo tanich lumpeksów, jeśli to kogoś interesuje. Przechodząc za rzekę znajdujemy się już w miejscu zupełnie odludnym, choć własnie tam znajduje się port i dworzec. Spałam w pensjonacie przy ul. Portowej, a więc przy  samym porcie, i było tam cicho, pusto i wspaniale a gospodarze byli cudowni. Poznacie ten dom po pięknych kotach.

szlak żeglugi pasażerskiej w augustowie stare tablice duchologia

Za dworcem, który w ogóle nie wygląda jak główny przystanek słynnego kurortu, tylko opuszczony, wiejski peron (budynek jest na sprzedaż! ktoś tam chciał zrobić hotel i restaurację, ale w końcu się wycofał), można iść nad piękne jezioro.

jezioro augustowskie drogowskaz augustów berlin 829 km

Jest tam cicho i jeśli ktoś chce wakacji w odludziu, ale nie takim zupełnym, to będzie zachwycony. Wszystkie restauracje sprzedają tam to samo, to znaczy kilka rodzajów ryby z jeziora smażonej lub wędzonej i ewentualnie do tego wodę, kawę, Coca-colę i frytki. Jako niekoniecznie największy miłosnik smażonych rybek na świecie czekając na pociąg jadłam cukierki czekoladowe ze sklepu spożywczego naprzeciwko dworca.

Reklamy

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. Pani Peonia pisze:

    Kartacze w Augustowie… Pamiętamy… 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s