Ceny w Amsterdamie/ Ceny w Holandii

Czy da się pojechać do centrum Amsterdamu, i wydać mało? Niestety nie. Pieniądze przeciekają tam przez palce i te strumień trudno jest zatrzymać. Da się jednak wydać trochę mniej i poniżej podpowiem, jak to zrobić:

  • Supermarkety w Amsterdamie są na pierwszy rzut oka trudno widoczne, bo nie mają krzykliwych, czerwono-żółtych napisów. Dlatego dopiero po kilku dniach w Amsterdamie zauważyłam, że nie muszę kupować butelki wody za 3 euro, tylko mogę po prostu pójść do sklepu. Supermarkety nazywają się Albert Heijn.

holandia amsterdam

  • Zapłakałam gorzko, pijąc piwo za 8 euro. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę do tego zmuszona. W samym centrum niestety piwo rzadko kosztuje mniej niż 5,50 euro. Warto wybrać się tramwajem na wycieczkę do innych dzielnic, jeśli ma się ochotę na piwo za 3 euro. Wszyscy siedzą też na trawie na skwerach i parkachi piją piwo ze klepu, więc to też może być sposób, żeby zaoszczędzić. Aha, iw menu małe piwo nigdy nie wygląda jak małe, tylko jak duże. Ale i tak jest małe. Czasem nawet nie ma 0,33 ml jak puszka Coli tylko 250 ml! Trzeba zawsze o to pytać.
  • Zamówiliśmy najtańszy nocleg, jaki by dostępny na booking.com i to z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, a w cenie czterogwiazdkowego hotelu w Berlinie otrzymaliśmy hotel z łazienką na korytarzu i bez takich zbytków, jak półka czy szafka w pokoju. Myślę, że żeby znaleźć naprawdę tani nocleg, trzeba bardzo kombinować. Mogę podpowiedzieć, że mieszkanie w samym centrum nie musi być priorytetem. Starówkę można całą obejść w pół godziny, a w jej sercu jest naprawdę strasznie głośno. I drogo. Lepiej moim zdaniem mieszkać trochę dalej, gdzie jest ciszej i taniej.

 

amsterdam rembrandtplejn centrum miasta starówka

 

  • Jedzenie w restauracjach w samym centrum rzadko jest pyszne, a czasem jest okropne. Nie jest trudno zapłacić 30 euro za potrawę typu garnek ziemniaków na dwie osoby (niestety dosłownie ziemniaków i niestety wiem to z autopsji). Mój biedny kolega wrócił raz z restauracji i gdy zapytałam go, jak mu smakowało, odpowiedział „groszku i kukurydzy się w zupie gulaszowej nie spodziewałem”. Inną potrawą, którą zapamiętałam, było spaghetti rozgotowane nazewnątrz i nie dogotowane w środku. Naprawdę niczego nie stracicie nie podtruwając się w turystycznych restauracjach. Frytki z klkunastoma sosami są trochę tańsze (ok. 4 euro) i lepsze. W podobej cenie można kupić dania na wynos w Albert Heijn. Poza tym myślę, że na kulinarne eskapady warto się wybierać poza centrum.
  • Aha, w Amsterdamie moża pić wodę z kranu. Ma najlepszą jakość w całej Holandii.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s