Kościół na Dewajtis ma osła i owce

dnia

Na Bielanach w Warszawie chodziłam kiedyś przez wiele lat do szkoły a przystanek czy dwa od Dewajtis była moja harcówka. Mimo to pewne rzeczy pozostały dla mnie tajemnicą aż do wczoraj.

Podczas spaceru po Lesie Bielańskim trafiłam na kościół. Z tablicy przed nim dowiedziałam się, że są w pobliżu domki odosobnień, czy jak to się kiedyś mówiło, domki pustelnicze, i że od białych habitów żyjących tam pustelników wzięła się nazwa Bielany. Super. Oto te domki. Wyglądają niezwykle czarująco.

urokliwa aleja wśród starych domów jabłonie kwitnące domki odosobnień domek pustelnika

domek odosobnień dewajtis dom pustelnika kamedułowiepantenon domek staryimage033proboszcz lasu bielańskiego kołatka dewajtis

Nie wiem, czy to tak świetnie widać, ale na jednym z domków była kołatka, a na niej było napisane : proboszcz lasu bielańskiego. Bardzo mi się to podoba.

Ale dosyć o kołatkach, bo kościół ma też… osły!!! I owce!!! I kozę! Można je głaskać i karmić sianem lub pod pewnymi warunkami marchewkami a gdy ja tam byłam, to zostały wypuszczone i biegały dookoła kościoła, uciekając przed dzieciakami. A zresztą co ja będę opowiadać:image028image024image018image017karmienie osiołka jabłkiem wesoł osioł

Zwierzęta są częścią żywej szopki, która stoi przed kościołem, który jest za pierwszym budynkiem, który widzi się dochodząc od strony lasu do całego kompleksu przy ul. Dewajtis. Jak widać, nie jest to więc tylko letnia atrakcja, bo zimą szopka pewnie jest otwierana w pełnej krasie.

Dla dzieci po drugiej stronie kościoła jest też oryginalna karuzela ręcznej roboty.

Aha, a w krzakach za kościołem pochowano Staszica.

image031

Jestem na swój sposób wdzięczna losowi, że dopiero teraz to wszystko odkryłam, bo jakbym wiedziała wcześniej, że w pobliżu mojej szkoły można karmić owce i targać osły za uszy, to moja noga by nigdy więcej nie przestąpiła progu szkoły.

Reklamy

2 komentarze Dodaj własny

  1. Marta pisze:

    Nie jestem z Warszawy ale mam tam rodzinę, która chodzi do tego kościoła i słyszałam od nich o osiołkach i reszcie przychówku. W Niedzielę Palmową byłam akurat w Warszawie i miałam okazję zobaczyć te zwierzaki przed kościołem. Fajna atrakcja dla dzieciaków i nie tylko. Nigdzie dalej nie zawędrowałam ale po zdjęciach widzę, że to klimatyczne miejsce. Będę musiała nadrobić spacer następnym razem.

    Polubienie

    1. udajesie pisze:

      Miejsce jest super. Mało Warszawiaków wie, że mogą się odprężyć i pogłaskać kozy i owce w centrum. A taka możliwość się przydaje czasem dla równowagi psychicznej 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s