Zakupy w Ukrainashop

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że to nie jest wpis sponsorowany ani nic. Piszę o zakupach w tym sklepie, bo to był pierwszy przypadek w moim życiu, gdy towary w rzeczywistości wyglądały o wiele lepiej, niż na stronie! Strona sama w sobie była niepozorna i mam wrażenie, że wiele osób może odpaść na etapie patrzenia na nią, – strona od tego czasu wygląda super, więc kasuję wszystkie przytyki pod jej adresem:)

…i stąd ten wpis –  życzę temu sklepowi dobrze, bo mają super towary. A poza tym, to na pewno wszyscy słyszeliście, co się dzieje na Ukrainie, więc myślę, że nawet jeśli przypadkiem kogoś zachęcę do zakupów w tym sklepie i tym samym pomogę jakiemuś Ukraińcowi, to że jest to rodzaj reklamy, która ma sens.

Tu muszę przejść do pewnego drobnego problemu, tzn. kupowałam w tym sklepie głównie prezenty, więc nie wypada mi ich pokazywać na początku grudnia na moim blogu;p Ale jakoś sobie poradzę.

 

Jak już pisałam, był to pierwszy przypadek, gdy towary wyglądały o wiele lepiej, niż na stronie. Np. oto ekologiczna konfitura z róży, której zdjęcie tu zamieszczam bez wyrzutów sumienia, bo jest dla kogoś, kto nawet nie wie, co to internet, więc tu na pewno nie zajrzy;)

ukrainashop_konfitura_z_róży_ekologiczna

Przyznacie, że na stronie nie wygląda zbyt kusząco. A w rzeczywistości…

konfitura_z_róży_ekologiczna_ukraina

Jest śliczna. W dodatku spodziewałam się, że będzie o połowę mniejsza, jak zresztą prawie wszystko. Np. na stronie była też paczka lawendy ekologicznej z Krymu za jakieś 2 zł. Po co kupuje się lawendę z Krymu? No ludzie kochani, przecież to jest podstawa każdego gospodarstwa domowego!! Nie no, żartuję sobie ale na serio to kosztowała tak mało, że musiałam kupić.

llawenda_ekologiczna_kym

Wyobrażacie sobie chyba, czego się spodziewałam za 2 złote? Opakowania wielkości mniej więcej 1/5 tego, co dostałam. W dodatku dowiedziałam się z naklejki na paczuszce, że można robić sobie kąpiel z lawendy, napar z lawendy i jeszcze do tego herbatę uspokajającą.

Tak było też z innymi kosmetykami, których nazw nie mogę tu wymienić, bo to właśnie one  były na prezent. Ale mogę napisać, że wszystkie były ekologiczne, naprawdę o oryginalnych składach i w ciekawych opakowaniach, a kosztowały wszystkie razem (jakieś 4 sztuki) mniej, niż jeden eko-krem, który można kupić w polskim sklepie. Mimo, że nadal zostało mi z Indii tyle kosmetyków, że powstrzymuję się wszelkimi możliwymi sposobami, by nie kupować nic nowego, to jak tylko je odpakowałam, zaczęłam żałować, że nie kupiłam więcej. Do tego wszystko było pięknie zapakowane, np. dostałam próbkę kremu i z tego, co było na stronie, spodziewałam się jakiejś mini saszetki, a dostałam ładnie zapakowany słoiczek w woreczku. Nie zrobiłam zdjęcia, bo do woreczka natychmiast wsypałam lawendy i zawiesiłam go w szafie, więc już po herbacie;p

W sklepie jest naprawdę mnóstwo niesamowitych rzeczy, jak lubicie dowcipne i trochę okrutne prezenty to widziałam np. borsucze sadło, ale poza tym było mnóstwo kosmetyków o wspaniałym składzie, które z perspektywy innych sklepów nie kosztowały nic, czekoladki, ręcznie robione krymskie mydła, olejki zapachowe… Także polecam gorąco Ukrainashop, nie dlatego, że coś za to dostałam, bo tak dobrze to jeszcze nie ma na świecie, ale po prostu dlatego, że to świetny sklep, do którego pewnie byście nigdy nie trafili, bo wygląda bardzo niepozornie.

Aha, paczkę dostałam w dwa dni od zakupu i to do paczkomatu, a ponieważ mam z Pocztą Polską na pieńku, to doceniam każdy sklep, który nie każe mi tam łazić i się awanturować, że paczka została zgubiona.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s