Kilka dni w Puszczy

Co robić, gdy po rozpasanym lecie kończą się pieniądze? Jechać do Puszczy! No, nie koniecznie do puszczy ale warto wkupić się w łaski kogoś, kto ma piękny domek na wsi, gdzie wszystko jest tańsze a za rozrywkę wystarczy rower i las.

Pierwszego dnia wybrałam się na rowerze na wycieczkę.Skręciłam w Narewce, by zobaczyć cmentarz wojenny. Jest bardzo mały, leży tam 11 żołnierzy. Po drodze na płocie suszyła się skóra dzika.
Pierwszego dnia wybrałam się na rowerze na wycieczkę.Skręciłam w Narewce, by zobaczyć cmentarz wojenny. Jest bardzo mały, leży tam 11 żołnierzy. Po drodze na płocie suszyła się skóra dzika.
Dalej było pole żółtych kwiatów.
Dalej było pole żółtych kwiatów.
W Narewce były też akurat  dożynki i występowały zespoły ludowe. Bardzo podobają mi się ich stroje.
W Narewce były też akurat dożynki i występowały zespoły ludowe. Bardzo podobają mi się ich stroje.

buty_czerwone_krakowiak_strój_ludowy kłosy_dożynki_narewka_wianki_chleb_kwiaty

Po dożynkach skręciłam w drugą stronę, do Zabłotczyzny.
Po dożynkach skręciłam w drugą stronę, do Zabłotczyzny.
To rzeźba z zajazdu obok Narewki, gdzie wszystko związane jest z miodem.
To rzeźba z zajazdu obok Narewki, gdzie wszystko związane jest z miodem.
A te wspaniałe grzyby zdobią parking do owego zajazdu.
A te wspaniałe grzyby zdobią parking do owego zajazdu.
Próbowaliśmy też pojechać na chwilkę na Białoruś, ale okazało się to nie takie proste. Poza tym, że ja zapomniałam paszportu, to żeby pojechać na Białoruś choćby na dzień, trzeba wrócić się do Białegostoku lub Warszawy, zapłacić 30 euro, dostać zaproszenie.... Także nie tym razem. Ale można wejść na teren Białorusi do puszczy, chyba po wyrobieniu stosownego pozwolenia w Białowieży.
Próbowaliśmy też pojechać na chwilkę na Białoruś, ale okazało się to nie takie proste. Poza tym, że ja zapomniałam paszportu, to żeby pojechać na Białoruś choćby na dzień, trzeba wrócić się do Białegostoku lub Warszawy, zapłacić 30 euro, dostać zaproszenie…. Także nie tym razem. Ale można wejść na teren Białorusi do puszczy, chyba po wyrobieniu stosownego pozwolenia w Białowieży.
Boże, chroń mieszkańców wsi Zabłotczyzna.
Boże, chroń mieszkańców wsi Zabłotczyzna.
W Zabłotczyźnie miał być zabytek, ale naprawdę nie wiem, gdzie jest. Na drodze jest drogowskaz, który mówi, że 1,3 kilometra, potem jest tabliczka w bok, potem tabliczka "do miejsca straceń", potem droga w lesie, a potem wyjeżdża się na większą drogę jakieś 2 km dalej, przy której nie ma już żadnych znaków. Nie mam pojęcia, gdzie to miejsce straceń jest.
W Zabłotczyźnie miał być zabytek, ale naprawdę nie wiem, gdzie jest. Na drodze jest drogowskaz, który mówi, że 1,3 kilometra, potem jest tabliczka w bok, potem tabliczka „do miejsca straceń”, potem droga w lesie, a potem wyjeżdża się na większą drogę jakieś 2 km dalej, przy której nie ma już żadnych znaków. Nie mam pojęcia, gdzie to miejsce straceń jest.

wiewiórka_las_podlasie_jesień

Zrobiliśmy też ognisko z jabłkami, ziemniakami i kiełbaskami. I kotem.
Zrobiliśmy też ognisko z jabłkami, ziemniakami i kiełbaskami. I kotem.
Do biblioteki w Narewce pojechaliśmy, ponieważ internet w Puszczy Białowieskiej nie do końca działa a większość sieci internetu mobilnego nawet tam nie odbiera. Podczas gdy mój chłopak korzystał z komputera ja patrzyłam oniemiała na wspaniałe , zabytkowe eksponaty, które zdobiły ściany i regały biblioteki. Na dolnej półce odkryłam z rozrzewnieniem naddarte i pożółkłe stare wydania Tytusa, Romka i Atomka. Spędziłam godziny nad takimi samymi w bibliotece mojej podstawówki.
Do biblioteki w Narewce pojechaliśmy, ponieważ internet w Puszczy Białowieskiej nie do końca działa a większość sieci internetu mobilnego nawet tam nie odbiera. Podczas gdy mój chłopak korzystał z komputera ja patrzyłam oniemiała na wspaniałe , zabytkowe eksponaty, które zdobiły ściany i regały biblioteki. Na dolnej półce odkryłam z rozrzewnieniem naddarte i pożółkłe stare wydania Tytusa, Romka i Atomka. Spędziłam godziny nad takimi samymi w bibliotece mojej podstawówki.
Na koniec pojechaliśmy na wycieczkę jakieś 40 km od Narewki do Gródka. W Gródku popem w cerkwi był mój pradziadek i jeździłam tam na całe miesiące wakacji i na ferie, jak byłam mała. Ostatnim razem byłam tam jakieś 10 lat temu, zanim umarł.
Na koniec pojechaliśmy na wycieczkę jakieś 40 km od Narewki do Gródka. W Gródku popem w cerkwi był mój pradziadek i jeździłam tam na całe miesiące wakacji i na ferie, jak byłam mała. Ostatnim razem byłam tam jakieś 10 lat temu, zanim umarł.
Byłam więc bardzo podekscytowana wizytą w Gródku. Potrafiłam z pamięci odtworzyć układ miasta: cerkiew, potem park, sklep spożywczy, dom kultury, apteka, dalej rzeka, dyskoteka Alkatraz, po drugiej stronie ulicy lumpeks... Niektóre miejsca rozpoznałam ale też sporo się zmieniło.
Byłam więc bardzo podekscytowana wizytą w Gródku. Potrafiłam z pamięci odtworzyć układ miasta: cerkiew, potem park, sklep spożywczy, dom kultury, apteka, dalej rzeka, dyskoteka Alkatraz, po drugiej stronie ulicy lumpeks… Niektóre miejsca rozpoznałam ale też sporo się zmieniło.
Na miejscu dyskoteki Alkatraz stał supermarket Lewiatan i Pizzeria-Lodziarnia. To mnie nie wiedzieć czemu przybiło. Lewiatan w Gródku! Obok pizzerii były resztki targu, który kiedyś był tu zawsze we wtorek. Jakiś facet sprzedawał tam paprykę.
Na miejscu dyskoteki Alkatraz stał supermarket Lewiatan i Pizzeria-Lodziarnia. To mnie nie wiedzieć czemu przybiło. Lewiatan w Gródku! Obok pizzerii były resztki targu, który kiedyś był tu zawsze we wtorek. Jakiś facet sprzedawał tam paprykę.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s