Idealny apartament na wynajem (8 porad)

W czerwcu uznaliśmy ze znajomymi, że pojedziemy do Chorwacji i zaczęliśmy szukać apartamentu dla siedmiu osób. Zanim się zdążyliśmy zdecydować, prawie żaden nie był już dostępny. Liczba osób dodatkowo utrudniała decyzję. Po pierwsze, prawie żadne mieszkanie nie pomieści siedmiu osób. Poza tym dla jednego najistotniejsza była odległość od morza, drugi chciał być blisko centrum a trzeci w głuszy. Na szczęście w końcu udało nam się znaleźć apartament idealny z przemiłą właścicielką, basenem i wystarczającą ilością miejsca dla każdego.

Jak szukać apartamentu na wynajem na zagraniczny wyjazd, na przykład w Chorwacji?

  1. Jeśli chcecie jechać w połowie sierpnia, to w czerwcu jest już za późno na poszukiwania. Widziałam o wiele tańsze lub jeszcze fajniejsze apartamenty niż nasz, tylko że w połowie czerwca wszystkie były już zajęte. Oczywiście cuda się zdarzają ale jednak lepiej zacznijcie szukać na więcej, niż dwa miesiące przed wyjazdem.
  2. Podczas poszukiwań znaleźliśmy jeden apartament, który bardzo nam się wszystkim podobał ale miał jedną wadę. Trzeba było zapłacić wszystko z wyprzedzeniem i to nie poprzez jakąś sprawdzoną stronę ale po prostu przelewem na konto. Właściciel apartamentu był wprawdzie zarejestrowany na Booking.com ale od niedawna. Przyjrzeliśmy się regulaminowi i okazało się, że jeśli wpłacimy pieniądze na konto oszusta, to serwis może zrobić bardzo niewiele, żeby umożliwić nam odzyskanie pieniędzy. Jaki płynie z tego wniosek? Uważajcie na dziwne warunki wynajmu, takie jak zapłata całości pieniędzy z góry. Sprawdzajcie właściciela apartamentu – od jak dawna jest zarejestrowany na stronie i ile ma pozytywnych komentarzy? Dwa miesiące i 0 komentarzy to trochę za duże ryzyko, jeśli mamy płacić z góry. Warto sprawdzać też same mieszkania i ich właścicieli na innych serwisach – może tam mają więcej pozytywnych opinii?
  3. Sprawdźcie rozkład pomieszczeń. Czasami jeśli chcemy mieszkać np. w sześć osób, okazuje się, że możemy wynająć dwa apartamenty obok siebie. Jeśli jedziemy w dwie rodziny to super, ale jeśli w grupie znajomych, których na co dzień nie widujemy za często, to chyba lepiej dzielić mieszkanie przez te kilka dni, bo inaczej po co jechać razem? Zauważcie też, że niektóre apartamenty 6-8 osobowe mają jedną łazienkę a inne 3 lub 4. Warto się tym zainteresować, bo jedna to stanowczo za mało. Ogólnie to z moich obserwacji poczynionych podczas poszukiwania apartamentu dla siedmiu osób wynika, że nie jest to takie proste. Większość mieszkań jest raczej na 2-5 osób, z kolei wielkie wille – na ponad 8. Przy większych, nieparzystych liczbach osób często udaje się znaleźć odpowiednie mieszkanie, z tym że jedna osoba musi spać na kanapie (np. 3 sypialnie dla dwóch osób + kanapa). Warto upewnić się, że ten, kto ma spać na kanapie sobie tego życzy i że nie będzie miał zrujnowanych wakacji 😉

4. Czy właściciel mieszka na terenie posesji? W sumie jeśli tak, to może to oznaczać wszystko, ale jeśli chcecie mieć święty spokój, to szukajcie mieszkania bez właścicieli. Jeśli właściciel mieszka na posesji, to poszukajcie komentarzy. Może się okazać, że jest bardzo pomocny i osładza wyjazd, ale może być też wręcz przeciwnie.

5. Sprawdźcie okolice na mapie i Google Street View. Sprawdźcie też, jak daleko rzeczywiście jest do morza. Jak powiedział mój kolega, gdy w desperacji już prawie zdecydowaliśmy się na dom 60 km od plaży z basenem dzielonym z paroma innymi grupami z innych apartamentów:

mieszkam na Ochocie, basen mam 400 metrów od domu a morze jakieś 300 km, więc w sumie to bardziej mi się opłaca zostać w domu.

No właśnie. Moim zdaniem nie ma dużego znaczenia, czy morze jest 100 czy 500 metrów od domu, ale 3-10 kilometrów to trochę za dużo. Jeśli w ciągu tygodnia zobaczycie morze tylko raz i będzie to wymagało wielkiego wysiłku, to jaki jest sens jechać nad morze? Chyba, że jedziecie autem i kierowcy będzie się chciało codziennie Was wozić. Jeśli do morza macie kilkaset metrów, to moim zdaniem basen nie jest konieczny. Ale jeśli jest dalej, to lepiej go mieć. Basen naprawdę ratuje sytuacje. Nawet jak pada lub wieje, można się w nim kąpać i pić piwo a jak nie pada to można też się opalać i bawić. Basen może uratować urlop

1 a 5 km odległości do morza to istotna różnica.
1 a 5 km odległości do morza to istotna różnica.

6. Sprawdźcie dodatkowe opłaty. Czy trzeba płacić za sprzątanie, internet, pranie ręczników?

7. Jeśli zależy Wam na internecie, czytajcie bardzo dokładnie gdzie i za ile można z niego korzystać. Widziałam już chyba wszystko jeśli chodzi o problemy z internetem w hotelach i wynajmowanych mieszkaniach: czasem internet jest tak wolny, że w zasadzie go nie ma (na Tripadvisor i Booking.com można sprawdzić, jaką ocenę ma w danym ośrodku WI-FI), czasem działa tylko w hallu, recepcji lub innym dziwnym miejscu a czasem kosztuje fortunę. O ile w ofercie nie jest napisane „darmowy internet WI-FI na terenie apartamentu” to niestety może to być każde z powyższych.

8. Czy to się w ogóle opłaca? Każdy oczekuje od wakacji czegoś innego. Jeśli i tak nie chcecie sami sobie gotować na urlopie i sami po sobie sprzątać, to sprawdźcie też ceny all inclusive i hoteli. Może się okazać, że wasz apartament wcale nie jest aż tak tani, tylko po prostu wydaje się tani, bo nie macie pełnego porównania. Poza tym, po moim pierwszym i chyba jak na razie ostatnim pobycie w Chorwacji mam jedną radę dla osób, które nie mają do wydania fortuny: jeździe do Bułgarii.

Reklamy

Jeden komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s