Widziałam Dalajlamę i odkryłam śmietnik

  W tym tygodniu…

…odkryłam organizację Waste Warriors, która nie dość że zajmuje się śmieciami w Indiach to jeszcze organizuje zbieranie śmieci w okolicach mojego domu. W końcu znalazłam też jakiś kilometr od mojego domu prawdziwy śmietnik! Którego zawartość trafia… tak! Na wysypisko śmieci!

…z przykrością zauważyłam, że jak się chodzi do szkoły to jakby tego było mało, trzeba się jeszcze uczyć. Uch.

nauka_tybetanskiego
…siedziałam pół dnia w kawiarni pijąc kawy i racząc się w celach zawodowych i rozrywkowych dobrym internetem (o moim domowym nie mogę tego powiedzieć) i poza mną w kawiarni był tylko chłopak i dziewczyna, którzy mieli mnie pewnie za przypadkowego turystę, więc gadali bardzo głośno i bez oporów, a poruszane przez nich tematy zamykały się w większości w dziale „plotki dotyczące mojej szkoły i każdego kto do niej uczęszcza i kto w niej uczy, ze szczególnym uwzględnieniem tego jacy my jesteśmy super a jacy inni są głupi i niekompetentni“. Uznałam, że może kiedyś chodzili do mojej szkoły i dalej piłam kawę. Następnego dnia poszłam na pierwszą lekcję filozofii buddyjskiej na którą zapisałam się, żeby słuchać, jak ktoś mówi po tybetańsku przez godzinę i kogo widzę? Tłumaczy owa dziewczyna a ów chłopak siedzi w pierwszym rzędzie. Mieli na mój widok niezbyt szczęśliwe miny. Good start! Wiem już wszystko o wszystkich.

historia_mongolii_khan

…przyznałam, że w Dharamsali, jak już nie jest tak upiornie zimno, to jest naprawdę ładnie

himalaje_dharamsala_góry
…widziałam Dalajlamę z odległości jednego metra – ja wracałam ze szkoły a on był gdzieś wieziony samochodem. Uśmiechał się.
…odważyłam się coś do kogoś na ulicy powiedzieć po tybetańsku i nie zostałam wyśmiana.
Poza tym to głównie uczyłam się, pracowałam i odpoczywałam po uczeniu się i pracy grając w 0 A.D. Nie wiem, co będę robić jak przejdę już wszystkie misje. A w tym tygodniu poza wszystkim będą w szkole ciekawe wykłady od 15:00 do 17:00, w środy medytacje na które chciałabym chodzić a do tego muszę się zapisać na korepetycje, więc już nie wiem, kiedy będę tu coś zamieszczać. Tak to już jest – najłatwiej pisać intensywnie o podróżach nie będąc w podróży. Ale bądźmy dobrej myśli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s